czwartek, 25 sierpnia 2011

Działkowe przyjemnosci

Perspektywa spędzenia kilku dni na działce, gdy pogoda szczególnie nie rozpieszcza, jest przyjemnością, ale nie taką powiedzmy bezwarunkową. Jeśli ma padać przez cały czas, jak zapowiadali synoptycy, to nici ze słonecznych kąpieli i trzeba znaleźć inną alternatywę -  zaopatrzyć się w ciepłe ubrania i koniecznie wciągającą lekturę. Uzbrojona więc w dobre chęci i zamiar (wreszcie) czytania (Wiktor Pielewin "Życie insektów"), w towarzystwie dwójki nieco znudzonych nastolatków i mojej zawsze bojowo nastawionej mamy ruszam na podmiejska działkę. Pogoda - w kratkę, więc pomiędzy pracą: bojami z zielskiem (pielenie ogródka), wystawianiem się na słońce  i ucinaniem suchych gałęzi z jabłoni i gruszy, jest też czas na małe przyjemności i na to, co kto lubi.

Ja lubię czasem się "zawiesić", nie myśleć o niczym i oddać się nicnierobieniu :), obserwować i skupić wzrok na rzeczach przypadkowych, przez to pięknych, bo nie wydumanych. Takich, na które na co dzień nie zwracam szczególnej uwagi.
No i przedstawiam efekt tego skupienia:






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...